Dnia 8.09.br. to kolejny dzień zajęć w terenie lesistym nad Zalewem Koronowskim na obozie szkoleniowym, po dosyć chłodnej nocy pod namiotami rozpoczęty pobudką oraz porannym rozruchem fizycznym w przyległym lesie.

Bieg a następnie ćwiczenia proponowane przez każdego z uczniów pozwoliły na szybkie dojście do normalności po wczorajszym całodziennym wysiłku. Po śniadaniu na zbiórce uczestnicy obozu otrzymali szczegółowy instruktaż oraz niezbędne materiały do pracy na mapie jak również szybkie przeszkolenie posługiwania się kompasem i z czytania mapy. Po czym wspólnie pod nadzorem Instruktorów i Opiekuna wyruszyliśmy drogami leśnymi na marsz kondycyjny i na orientację z elementami topografii wojskowej. Miejscem docelowym były ruiny średniowiecznego zamku krzyżackiego w Starym Jasińcu. Zamek wybudowano na miejscu wcześniejszego grodu granicznego, usytuowanego na półwyspie wysuniętym w Jezioro Zamkowe, przy szlaku handlowym wiodącym z Polski na Pomorze i do Pomezanii. Po krótkiej przerwie na uzupełnienie płynów i zjedzenie kanapek skierowaliśmy się w drogę powrotną do Obozu. Przebyta pieszo trasa ok. 14 km dała się uczniom „mundurowym” we znaki, większość niestety doznała otarć stóp w „nierozchodzonych” butach, niezbędna okazała się „obozowa” pomoc ambulatoryjna. W efekcie zajęcia popołudniowe za zgodą naszych Opiekunów odbywały się w obuwiu sportowym. Do kolacji zagadnienia te obejmowały szkolenie strzeleckie, postawy strzeleckie, strzelanie z karabinu pneumatycznego, wykonywanie norm szkoleniowych takich jak: ćwiczenia w rzucie granatem RG-42 (granat ręczny odłamkowy zaczepny) i F-1 (ręczny granat obronny), ładowanie i rozładowywanie magazynka,  zakładanie opatrunków w symulacji nocnej niewidocznej. Po kolacji i krótkiej przerwie dzień szkoleniowy Instruktorzy postanowili zakończyć podsumowaniem wykorzystując w pierwszym wariancie teoretycznym pomieszczenie stołówki natomiast w drugiej części aranżując taktyczne działania nocne w terenie z użyciem środków świetlnych i granatów hukowych oraz podgrywki - przeciwnika. Uczniowie musieli działać zespołowo w skrajnych warunkach wykorzystując wcześniej nabyte umiejętności. Tymi nocnymi działaniami godzina capstrzyku została przesunięta co skutkowało krótszym czasem na odpoczynek. Na tym drugi dzień intensywnego szkolenia z dodatkowymi wrażeniami dobiegł do końca. Jutro przed nami nowe wyzwania związane ze zmęczeniem, funkcjonowaniem w nowej rzeczywistości obozowej i wysiłkiem fizycznym.