Jak zabrać wiosnę do swojego pokoju? Można zebrać kwiaty, a potem wykrzesać artystyczną iskrę i pięknie je ułożyć. Mając do dyspozycji różyczki, piwonie, żurawki, łubiny, szarotki oraz goździki brodate, mieszkanki internatu wyczarowywały swoje ikebany. Można podziwiać kolory i tylko zapach nie jest jeszcze przesyłany drogą internatową.

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj więcej: 2013-06-12 Kompozycje kwiatowe

Truskawkami pachniało całe popołudnie, kiedy czekały aż się do nich zabierzemy. Pokrojone na połówki dostały chmurki z bitej śmietany oraz okruchy słodziutkich bezów. Dla koneserów była jeszcze tarta, gorzka czekolada. Dzięki pięknym, kryształowym pucharkom nasz deser prezentował się światowo i nie powstydziłby się go nawet hotel Waldorff Astoria. Kiedy można coś takiego zjeść to przychodzą myśli, że takie jest prawdziwe „niebo w gębie”. Podobno światowa nazwa tego deseru to „Eton Mess”.

 

 

 


Kwiaty i zieleń zawsze cieszą oczy i przynoszą wiele radości. Naszą dumą, a szczególnie pani kierownik jest rabata przed internatem. Kwitły na niej wczesną wiosną tulipany i narcyze, a teraz przyszła pora na słoneczne gazanie. Są też goździki brodate, trzykrotki i rozrastające się ogromne funkie. Już wkrótce rozkwitną hortensje, piwonie i róże i będzie jeszcze piękniej. U samego wejścia stoją dorodne agawy, a w skrzyneczkach aż płoną czerwienią surfinie.

 

 

 

 

 

 

Czytaj więcej: 2013-06-05 Nasza rabata

Z pewnymi opóźnieniami dotarła do nas w tym roku wiosna i ponieważ była tak wyczekana, należało ją uwiecznić. Mieszkanki internatu ruszały więc na bezkrwawe łowy z aparatem fotograficznym. Pomysłów na fotki było bardzo wiele – nawet po 40 ujęć. W końcu trudno było się zdecydować, które ze zdjęć wyznaczyć do konkursu. Ostatecznie trzeba było wybrać po 4 egzemplarze od osoby. Jury konkursowe było praktycznie jednomyślne i doceniło dzieło Sandry na którym niebo i ziemia są tak blisko siebie. Jako zbiór najciekawszych zdjęć uznano prace Pauliny. Ogłoszenie wyników konkursu fotograficznego zbiegło się z obchodami dnia dziecka w internacie i tak obok albumów do zdjęć i ramek jako nagród konkursowych, były snickersy na dzień dziecka.

 

 

Czytaj więcej: 2013-06-03 Konkurs fotograficzny

Na życiowe smutki i brzydką pogodę najlepsze jak wiadomo są słodycze. Tym razem były to pralinki własnej roboty – kulki jak rajskie batoniki czyli Bounty w mlecznej czekoladzie. Całe przygotowanie okazało się niezbyt skomplikowane, no może masa nieco opornie się sklejała i czekolady niezupełnie starczyło na całą porcję… Pralinek było tyle, że wystarczyło dla wszystkich do woli oraz na poczęstunki dla osób zaprzyjaźnionych.

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj więcej: 2013-05-23 Kuleczki prawie jak bounty